Przełom po 1400 latach. Była pielęgniarka arcybiskupem, a papież pisze o "skandalu". Świat w szoku

Przełom po 1400 latach. Była pielęgniarka arcybiskupem, a papież pisze o "skandalu". Świat w szoku

Przełom po 1400 latach. Była pielęgniarka arcybiskupem, a papież pisze o "skandalu". Świat w szoku

Wiki Commons

To koniec Kościoła Anglii, jaki znaliśmy do tej pory. Po 1400 latach całkowitej dominacji mężczyzn, na tronie w Canterbury zasiadła kobieta. Sarah Mullally wkracza w mury świątyni w momencie, gdy instytucja tonie w kryzysie i musi posprzątać po mrocznej przeszłości swojego poprzednika. Oczy całego świata zwróciły się na Wielką Brytanię, a reakcja Watykanu i samego papieża Leona XIV wprost wbija w fotel.

Reklama

Sarah Mullally nie gryzie się w język. Wyciąga mroczne sekrety poprzednika

Trzykrotne uderzenie pastorałem w potężne wrota katedry w Canterbury rozpoczęło absolutnie nową epokę. Na oczach dwóch tysięcy gości, w tym księcia Williama i księżnej Kate, dokonała się ekstremalna metamorfoza. Kobieta, która jeszcze kilkanaście lat temu jako pielęgniarka onkologiczna ratowała życie chorych, stanęła na czele 85-milionowej wspólnoty. Teraz Sarah Mullally musi uratować instytucję, która po serii przerażających afer znalazła się na skraju przepaści.

Jej poprzednik, Justin Welby, z hukiem pożegnał się ze stanowiskiem po tym, jak na jaw wyszło tuszowanie skandalu pdfilskiego. Nowa liderka kościoła anglikańskiego nie gryzie się w język i od razu uderzyła w najczulszy punkt. W swoim pierwszym publicznym wystąpieniu mówi wprost o grzechach ludzi Kościoła, obiecując bezwzględne rozliczenie z demonami przeszłości.

Nie wolno nam ignorować ani bagatelizować bólu, jakiego doświadczają ci, którzy zostali skrzywdzeni przez działania, zaniechania lub niepowodzenia członków naszych kościołów i społeczności chrześcijańskich

Duchowna zadeklarowała również, że pod jej rządami świątynie staną się bezpiecznym schronieniem dla każdego wiernego. Zamiast skupiać się wyłącznie na dworskich uroczystościach, swoje myśli skierowała od razu do cierpiących w strefach konfliktów zbrojnych na całym globie.

Modlimy się za nich nieustannie, a także za wszystkich, którzy znajdują się w ogarniętych wojną rejonach świata, w Ukrainie, w Sudanie i Mjanmie - aby mogli poczuć obecność Boga, tak jak modlimy się o to, by zapanował pokój

sarah mullally Wiki Commons

Papież Leon XIV przerywa milczenie. Słowa o „siostrze” to tylko początek

Decyzja o wyświęceniu kobiety na tak wysoki urząd zawsze budziła w Rzymie potężne kontrowersje. Tym razem jednak papież Leon XIV przerywa milczenie, a jego oficjalne przesłanie do nowej arcybiskupy Canterbury dosłownie wbija w fotel. Ojciec Święty zaskoczył tradycjonalistów, zwracając się do niej czule "Droga Siostro", ale między wierszami ukrył gorzką pigułkę dotyczącą naszych wzajemnych relacji.

Papież przypomniał, że choć wspólny dialog trwa od dziesięcioleci, to na drodze ekumenicznej pojawiły się wyraźne rysy. Przywołując dawną deklarację papieża Franciszka i Justina Welby'ego, hierarcha z Rzymu jasno zaznaczył, że nowe okoliczności przyniosły między nami nowe różnice. Mimo to, zaapelował o budowanie mostów ponad podziałami, uznając wspólny chrzest za nierozerwalny fundament.

Ze swojej strony jestem głęboko przekonany, że musimy kontynuować dialog w prawdzie i miłości, ponieważ tylko w prawdzie i miłości możemy wspólnie poznać łaskę, miłosierdzie i pokój Boga, a tym samym ofiarować te cenne dary światu

Aby dobitnie pokazać, jak krytycznie ważna jest zgoda chrześcijan w dzisiejszym pełnym napięć świecie, biskup Rzymu nie wahał się zacytować niezwykle mocnych słów. Przestrzegł przed upartym trwaniem w wewnętrznych konfliktach, które niszczą wizerunek całego chrześcijaństwa.

Byłoby skandalem, gdybyśmy z powodu naszych podziałów nie wypełniali naszego wspólnego powołania do ukazywania Chrystusa

Ksiądz na tle książek, w miniaturze ksiądz robi sobie selfie instagram.com/donalberto_rava

CZYTAJ TAKŻE: "Celibat? Mam ludzkie potrzeby!" Najprzystojniejszy ksiądz z Instagrama zrzucił sutannę!

Bunt w szeregach anglikanów. Konserwatyści wybrali własnego lidera

Choć w Londynie panuje radosna atmosfera, na świecie Kościół Anglii dosłownie pęka w szwach. Prawdziwa burza rozpętała się w krajach globalnego Południa, gdzie wierni nie mają zamiaru uznać zwierzchnictwa kobiety. W Nigerii, Ugandzie i Kenii, gdzie znajduje się ogromna część światowej wspólnoty, wybuchł otwarty konflikt, który lada moment może doprowadzić do historycznego rozłamu.

Wściekli na postępową politykę Londynu duchowni spotkali się w nigeryjskiej Abudży i zorganizowali bezprecedensowy przewrót. W opozycji do wyboru byłej pielęgniarki, zbuntowani konserwatyści mianowali własnego przywódcę – rwandyjskiego arcybiskupa Laurenta Mbandę. Dla Watykanu i samego Canterbury to potężny cios, który udowadnia, że nowa liderka obejmuje władzę na tykającej bombie.

Mimo narastającego buntu i bezlitosnej krytyki płynącej z wielu stron, Sarah Mullally pozostaje niewzruszona. Doskonale wie, że czeka ją niezwykle trudna droga, pełna dramatycznych wyrzeczeń i twardych decyzji. Swoją żelazną siłę czerpie jednak z głębokiej wiary i przekonania, że najwyższa instancja ostatecznie wesprze jej działania.

Marta Nawrocka w błękicie u boku Melanii Trump. Ewa Minge nie gryzła się w język: "To wybór przewidywalny" [zdjęcia]
Źródło: X/WhiteHouse
Reklama
Reklama