Afera w domu Dody! Mało kto wiedział o drugim dziecku

Afera w domu Dody! Mało kto wiedział o drugim dziecku

Afera w domu Dody! Mało kto wiedział o drugim dziecku

AKPA

Doda w szczerej rozmowie z Małgorzatą Ohme otworzyła puszkę Pandory. Artystka opowiedziała o zdradzie ojca, która zaowocowała przyrodnią siostrą, oraz o bracie, z którym dziś nie chce mieć nic wspólnego.

Reklama

Niewiarygodna postawa Wandy Rabczewskiej. Węgiel i ubrania dla kochanki

Rozmowa, którą przeprowadziła Małgorzata Ohme, odbiła się w sieci szerokim echem. Doda wróciła wspomnieniami do bolesnej przeszłości i opowiedziała o zdradzie swojego ojca. Zaznaczyła przy tym bardzo wyraźnie, że mimo tego potężnego kryzysu, Wanda Rabczewska i jej mąż są ze sobą nieprzerwanie od 45 lat.

Zamiast przekreślić dekady związku, matka artystki zareagowała w sposób, który wymyka się racjonalnym ocenom. Piosenkarka przyznała, że ta nadludzka wręcz dobroć matki wkurzała ją całe życie, a ona sama dostawała z jej powodu szału. Wanda Rabczewska nie tylko wybaczyła kobiecie, która próbowała rozbić jej dom, ale jeszcze zaczęła pomagać jej materialnie.

Aby dzieciak kochanki męża nie marzł, zdradzona żona wysyłała jej węgiel. Co więcej, regularnie przekazywała jej ubrania po córce, bo Doda zdążyła już z nich wyrosnąć.

Wanda to jest gagatek, ale ma cztery cechy, których nie ma nikt, jeżeli chodzi o te dobre. Dla niej najważniejsze jest wybaczać i, co by się nie działo - i to może być dobre, a mnie tak wkurzało całe życie, dostawałam szału - każdemu wrogowi. Mój ojciec zdradził moją matkę raz w życiu. Czterdzieści pięć lat są razem. To ona wybaczyła tej kobiecie i jeszcze jej węgiel wysyłała do pieca i moje ciuchy dziecku, bo „będzie dzieciak chodził, jak ty już wyrosłaś”

Czy to najwyższy stopień empatii, czy nadmierna naiwność?

Paweł Rabczewski pręży muskuły instagram.com/dodaqueen/

"Odpad atomowy" i zerwane więzi. Dlaczego Doda odcięła się od brata?

W polskim show-biznesie relacje rodzinne gwiazd bywają bardzo skomplikowane, o czym najlepiej świadczy historia starszego brata piosenkarki. Rafał to syn Wandy Rabczewskiej z pierwszego małżeństwa. Jak podkreśliła gwiazda, Paweł Rabczewski oficjalnie uznał chłopca i "uojcowił go", gdy ten miał zaledwie siedem lat.

Rodzeństwo wychowywało się pod jednym dachem do 12. roku życia Doroty. Choć początkowo funkcjonowali jako jedna rodzina, z czasem ich relacje stawały się coraz trudniejsze, a starszy o dziewięć lat brat wymyślił dla wokalistki mało sympatyczne przezwisko, nazywając ją "odpadem atomowym".

Mój brat jest synem mojej matki z poprzedniego małżeństwa. I mój ojciec - on miał wtedy chyba siedem lat - uojcowił go, jak to się mówi. Mam brata. Jak się urodziłam, to on już był; co prawda nazywał mnie „odpadem atomowym”, ale był. Nie mamy relacji. Jest starszy dziewięć lat. Wychowywaliśmy się razem do mojego 12. roku życia. (...)

Dziś rodzeństwo nie ma ze sobą żadnego kontaktu, co jest echem nieudanej współpracy zawodowej z przeszłości. To matka piosenkarki wpadła na ten "tragiczny pomysł", by rodzina na sobie zarabiała. Doda uległa namowom i zrobiła z brata swojego menadżera koncertowego, co obecnie ocenia jako swój największy życiowy błąd.

Nasze drogi połączyły się znowu, jak moja mama wpadła na genialny, najbardziej tragiczny pomysł w życiu: „Rodzinie nie dasz zarobić? Daj chłopaczynie” - i zrobiłam z niego menadżera koncertowego. Najgorszy pomysł. Rozstaliśmy się na dobre. Nie mamy żadnego kontaktu

Doda z rodzicami scena z: Wanda Rabczewska, Paweł Rabczewski, Dorota Rabczewska, SK:, , fot. Niemiec/AKPA

Cień przeszłości i "zapomniana" siostra. Skandal, który zatrząsł show-biznesem

W wywiadzie u Ohme piosenkarka skupiła się wyłącznie na Rafale, jednak celowo pominęła milczeniem dwójkę innego rodzeństwa. Gwiazda ma jeszcze przyrodniego brata Grzegorza Rabczewskiego oraz przyrodnią siostrę, o której istnieniu cała Polska dowiedziała się pod koniec 2012 roku.

Wielu internautów do dziś zastanawia się, kim jest Paulina Zmudczyńska. To nieślubna córka ojca wokalistki, będąca owocem romansu z kobietą, która pracowała u niego w Ciechanowie. Afera wybuchła z ogromną siłą w 2013 roku, gdy Paulina Zmudczyńska i jej matka wystąpiły w studiu "Dzień Dobry TVN", publicznie opowiadając o swojej relacji z ojcem polskiej kleopatry.

Skandal wywołał potężny konflikt piosenkarki z Edwardem Miszczakiem, a ostatecznie sprawa swój finał znalazła w sądzie. W 2018 roku Paweł Rabczewski  prawomocnie wygrał proces, a stacja telewizyjna musiała go przeprosić. W tamtym czasie Paulina Zmudczyńska przez chwilę posługiwała się nawet nazwiskiem Rabczewska, ale po wielkiej medialnej burzy ostatecznie wróciła do nazwiska matki.

Zanim przyrodnia siostra gwiazdy całkowicie zniknęła z mediów, próbowała swoich sił w modelingu (pozowała m.in. dla Daniela Jacoba Dali'ego) i prowadziła modowego bloga. Dziś jest już osobą całkowicie wycofaną z życia publicznego, co być może jest też po części efektem bezkompromisowych słów samej Dody.

Śmiejąc się w moje i mojej matki oczy usiłowała rozbić małżeństwo moich rodziców, a w ostateczności zakończyło się jej własne... co za pech. Naturalnie można powiedzieć, że to nie wina dziecka, że jego matka rozkładała nogi przed nieswoim mężem, ale przecież ma to czego sama chciała

W tym całym rodzinnym huraganie to Wanda Rabczewska wykazała się największym spokojem i ogromną dojrzałością. Jak sama podsumowała po latach, to ona zapłaciła najwyższą cenę za ten kryzys, ale ostatecznie postanowiła zostawić przeszłość za sobą.

Wybaczyłam już 15 lat temu, kiedy dowiedziałam się o tej zdradzie. A poza tym to naprawdę prywatna sprawa. Ale o dziecku nie miałam pojęcia, ani mąż nie miał. Dopiero gdy po 14 latach ta pani rozwiodła się i zrobiła test DNA, dowiedzieliśmy się, że mój mąż ma nieślubną córkę. Ale mąż nie walczył, nie zaprzeczał, wywiązywał się ze swoich obowiązków, płacił alimenty. To nie byłoby w jego stylu, żeby negować coś, czego sam był sprawcą.

Doda w sukni ślubnej przekazała radosną nowinę! Ogłoszenie o kolejnym ślubie wyświetliła na wielkim neonie
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama