Rodzina Magdaleny Majtyki zabrała głos. Wyznanie o osieroconej córeczce zmarłej aktorki łamie serce

Rodzina Magdaleny Majtyki zabrała głos. Wyznanie o osieroconej córeczce zmarłej aktorki łamie serce

Rodzina Magdaleny Majtyki zabrała głos. Wyznanie o osieroconej córeczce zmarłej aktorki łamie serce

instagram.com/majtykamagda

41-letnia zaginiona aktorka nie żyje. Magdalena Majtyka zaginęła bez śladu, a zaledwie kilka dni później policja odnalazła jej ciało w lesie na terenie Biskupic Oławskich. Teraz cała Polska patrzy na jej najbliższych, którzy muszą odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Rodzina Magdaleny Majtyki mierzy się z potężnym ciosem, a ich głównym celem stało się zapewnienie opieki osieroconej córeczce zmarłej gwiazdy.

Reklama

Dramatyczny finał poszukiwań w Biskupicach Oławskich. Gdzie leży przyczyna śmierci aktorki?

Policja przyjęła zgłoszenie o zaginięciu 4 marca wieczorem, gdy kobieta opuściła dom w rejonie południowego Wrocławia. Sytuację od początku drastycznie komplikował fakt, że Magdalena Majtyka regularnie przyjmowała leki, których feralnego dnia po prostu ze sobą nie zabrała. To potęgowało napięcie śledczych i zamieniło poszukiwania w dramatyczny wyścig z czasem.

Jej mąż, Piotr Bartos, natychmiast opublikował w sieci wstrząsający apel o pomoc. Tysiące internautów udostępniało jego prośbę, nagłaśniając sprawę w mediach społecznościowych. Wszyscy wierzyli, że zaginiona aktorka wkrótce bezpiecznie wróci do swojej rodziny.

Zaginęła moja żona Magda Majtyka… Od wczoraj trwają poszukiwania policji. Bardzo proszę o przekazywanie tej informacji w mediach społecznościowych. Madziu, wróć do nas, kochamy ciebie i czekamy.

Niestety, służby wkrótce dokonały makabrycznego odkrycia. Policjanci najpierw namierzyli lekko uszkodzony, granatowy Opel Corsa, który stał porzucony około 50 kilometrów od domu zmarłej. Zaledwie 200 metrów dalej, w lesie w miejscowości Biskupice Oławskie, funkcjonariusze odnaleźli ciało zaginionej 41-latki.

Magdalena Mojtyka patrząca w górę instagram.com/majtykamagda

Teraz śledztwo w sprawie śmierci aktorki nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Oławie pod kątem art. 155 KK, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci. Sekcja zwłok Magdaleny Majtyki nie dała jednak bezpośrednich odpowiedzi, ponieważ biegli nie stwierdzili na ciele żadnych obrażeń. Prokuratorzy czekają na szczegółowe wyniki badań histopatologicznych i toksykologicznych, co potrwa do ośmiu tygodni, choć wstępne ustalenia już teraz wykluczają udział osób trzecich.

Rodzina zabrała głos. Co dzieje się z córeczką aktorki?

Kiedy służby potwierdziły najgorsze wieści, w mediach społecznościowych męża zmarłej zapadła głucha cisza. Piotr Bartos całkowicie odciął się od mediów, stawiając twardą granicę, by chronić prywatność swoją i osieroconego dziecka. Komunikację z otoczeniem przejęli pozostali krewni oraz wyznaczona przez nich prawniczka.

Brat męża zmarłej postanowił uciąć internetowe spekulacje i wydał konkretny komunikat. Rodzina jasno zadeklarowała, że priorytetem jest w tej chwili małoletnia córka Magdaleny Majtyki. Bliscy robią wszystko, by zapewnić jej i ojcu maksymalny spokój w tych niewyobrażalnie trudnych dniach.

Jest to bardzo trudna sytuacja dla mojego brata i jego córki. W tej chwili jesteśmy skupieni na opiece nad nimi i przygotowujemy się do pogrzebu. Nikt z rodziny nie będzie komentować sprawy. Wszystko idzie swoim torem i będziemy czekać na więcej informacji i dalszy rozwój sprawy.

Z przekazanych informacji wynika również, że najbliżsi ufają organom ścigania. Krewni zmarłej czekają na rzetelne ustalenia wskazujące, jaka była przyczyna śmierci aktorki. Szwagier artystki wprost zaznaczył, że nie mają zastrzeżeń do pracy detektywów.

Nie mamy żadnych zarzutów na tym etapie do działań policji i prokuratury. Współpracują z nami, jesteśmy z nimi w stałym kontakcie.

Magdalena Mojtyka w żółtej bluzce i jeansach instagram.com/majtykamagda

"Zapadła głucha cisza". Teatr Capitol żegna swoją gwiazdę

Zanim rozegrała się  tragedia, Magdalena Majtyka tętniła życiem na teatralnych deskach i planach filmowych. Ta utalentowana aktorka z Wrocławia zachwycała publiczność przez równe dwadzieścia lat, zdobywając serca widzów m.in. w serialach "Na Wspólnej" czy "1670". Koledzy ze sceny otrzymali tragiczną wiadomość dosłownie na moment przed wyjściem do publiczności.

Środowisko artystyczne momentalnie pogrążyło się w głębokiej żałobie. Teatr Muzyczny Capitol Magdalena Majtyka traktowała jak drugi dom, a zespół odpowiedział jej tym samym, dedykując zmarłej swoje piątkowe spektakle. Artyści i widzowie uczcili pamięć zmarłej minutą ciszy.

Szanowni Państwo, o śmierci Magdy Majtyki dowiedzieliśmy się na kilkadziesiąt minut przed piątkowymi przedstawieniami 'Romea i Julii' i 'Gier wstępnych' w Capitolu. Oba spektakle poprzedziliśmy minutą ciszy i dedykowaliśmy je Jej pamięci. Ten dramatyczny wieczór zapamiętamy na zawsze.

Sieć natychmiast zalała fala reakcji wstrząśniętych widzów i internautów. Fani nie kryli łez, wspominając uśmiech i energię, którymi Magdalena Majtyka emanowała w każdej swojej roli. Jeden z obecnych na widowni fanów opisał niezwykle ciężką atmosferę, jaka uderzyła w tamten piątkowy wieczór.

W ten piątkowy wieczór na sali teatru zapadła cisza. Prawdziwa cisza. Pełna wzruszenia i szacunku.

Koszmar w Warszawie. Auto wbiło się w pieszych, 6-latek zmarł po dramatycznej walce o życie. Trzaskowski nie wytrzymał.
Źródło: facebook.com/WawaHotNews24
Reklama
Reklama