Polacy nie mieli litości dla politycznych elit. W najnowszym sondażu CBOS prezydent Karol Nawrocki wyrasta na samotną wyspę zaufania, deklasując rywali z wynikiem przekraczającym magiczną barierę 50 proc. Podczas gdy głowa państwa umacnia swoją pozycję, reszta sceny politycznej walczy o przetrwanie. Szczególnie gorzką pigułkę musi przełknąć Donald Tusk, którego notowania lecą w dół, a w rządowych gabinetach zapalił się "czerwony alarm".
Nawrocki na tronie, reszta w cieniu. Prezydent jedynym z "kartą zaufania"
Jeśli w polskiej polityce szukać kogoś, kto może spać spokojnie, to jest to Karol Nawrocki. Prezydent po raz kolejny udowodnił, że ma patent na sympatię wyborców. Aż 52 proc. Polaków darzy go zaufaniem, a jego działalność pozytywnie ocenia połowa społeczeństwa. To wynik, który stawia go w roli niekwestionowanego lidera, patrzącego na resztę stawki z góry. CBOS w swoim komunikacie stawia sprawę jasno:
Prezydent nadal pozostaje jedynym politykiem, który cieszy się zaufaniem więcej niż połowy Polaków.
Jednak nawet w Pałacu Prezydenckim nie wszystko jest idealne. Choć pozycja lidera jest niezagrożona, analitycy zwracają uwagę, że entuzjazm części wyborców ostygł w porównaniu do początków kadencji. Negatywne oceny (39 proc.) ustabilizowały się na poziomie, który eksperci określają jako sygnał ostrzegawczy.
Oznacza to podtrzymanie styczniowych, najmniej korzystnych ocen prezydenta Nawrockiego od początku jego kadencji.
facebook.com/PrezydentNawrocki
CZYTAJ TAKŻE: Wymowny gest prezydenta Karola Nawrockiego na pogrzebie Bożeny Dykiel. Jeden szczegół sprawił, że żałobnicy zamarli
Donald Tusk traci grunt pod nogami. "Czerwony alarm" dla premiera
Podczas gdy prezydent utrzymuje status quo, w Kancelarii Premiera nastroje muszą być grobowe. Donald Tusk zaliczył bolesne potknięcie – zaufanie do szefa rządu tąpnęło aż o 4 punkty procentowe, spadając do poziomu 37 proc. Co gorsza, nieufność wobec niego wzrosła do 48 proc. W politycznej arytmetyce taki spadek w ciągu zaledwie miesiąca to nie "błąd statystyczny", ale wyraźny sygnał, że cierpliwość Polaków wobec rządu zaczyna się wyczerpywać.
Za plecami liderów trwa zażarta walka o podium. Władysław Kosiniak-Kamysz (45 proc.) i Radosław Sikorski (44 proc.) próbują gonić prezydenta, ale im również brakuje tchu – obaj zanotowali spadki.
Na tym tle zaskakująco stabilnie wypada wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, który cieszy się 38-procentowym zaufaniem, wyprzedzając premiera. Tuż za nim plasuje się Szymon Hołownia z wynikiem 35 proc., co pokazuje, że scena polityczna wciąż jest mocno podzielona.
instagram.com/krzysztofbosak
Największe emocje budzi jednak "czarna lista" polityków. Polacy wskazali winnych swojego niezadowolenia. Niechlubne pierwsze miejsce w rankingu nieufności zajmują ex aequo Grzegorz Braun i Jarosław Kaczyński. Choć politycznie dzieli ich wiele, łączy jedno – aż 56 proc. badanych nie ufa żadnemu z nich. Niewiele lepiej radzi sobie Mateusz Morawiecki, któremu czerwoną kartkę pokazuje 52 proc. respondentów.
Sejm i Senat pod ostrzałem. Polacy wystawili parlamentarzystom miażdżącą ocenę
Jeśli politycy liczyli na łaskawość wyborców wobec pracy parlamentu, srogo się przeliczyli. Ocena władzy ustawodawczej to prawdziwy nokaut. Dokładnie połowa Polaków (50 proc.) negatywnie ocenia pracę Sejmu. Pozytywne zdanie o posłach ma zaledwie 32 proc. badanych, co oznacza kolejny spadek. To jasny sygnał: "wiejska" w oczach obywateli kojarzy się z kłótniami, a nie skuteczną pracą.
Niewiele lepiej jest w izbie wyższej. Choć Senat zazwyczaj cieszył się nieco większym poważaniem, tym razem negatywne oceny wzrosły o 3 punkty, osiągając pułap 39 proc. Liderzy parlamentarni również nie mają powodów do dumy. Marszałek Włodzimierz Czarzasty cieszy się zaufaniem jedynie 29 proc. badanych, a Marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska przekonuje do siebie zaledwie co czwartego Polaka (25 proc.).
Zmiany są niewielkie i mieszczą się w ramach dotychczas obserwowanej dynamiki ocen.