Prezenter zalał się łzami na antenie. Ogłosił śmierć najważniejszej osoby w Iranie. "Zginął śmiercią męczeńską" [wideo]

Prezenter zalał się łzami na antenie. Ogłosił śmierć najważniejszej osoby w Iranie. "Zginął śmiercią męczeńską" [wideo]

Prezenter zalał się łzami na antenie. Ogłosił śmierć najważniejszej osoby w Iranie. "Zginął śmiercią męczeńską" [wideo]

Wiki Commons; x.com/aditi_tyagi

Iran pogrążył się w chaosie. Na oczach milionów widzów prezenterzy państwowej telewizji pękli, ogłaszając śmierć człowieka, który przez niemal cztery dekady trzymał kraj żelazną ręką. Władze wzywają do "powstania", a świat wstrzymuje oddech przed nieuchronną eskalacją.

Reklama

Dramatyczne sceny w irańskiej telewizji. "Bóg jest wielki"

Widzowie irańskiej telewizji państwowej zamarli, gdy rutynowy program został nagle przerwany. Na ekranie pojawił się prezenter w czerni, a jego głos drżał od pierwszej sekundy. To nie był zwykły komunikat – to był sygnał do radykalnej zmiany. Dziennikarz nie był w stanie zachować kamiennej twarzy, przekazując wieści o śmierci lidera sprawującego władzę od 1989 roku.

Bóg jest wielki. Z głębokim smutkiem ogłaszamy narodowi irańskiemu, że wielki ajatollah Ali Chamenei, najwyższy przywódca Rewolucji Islamskiej, zginął dziś śmiercią męczeńską we wspólnym, zbrodniczym ataku Stanów Zjednoczonych i reżimu syjonistycznego.

Prezenter irańskich mediów państwowych rozpłakał się na wizji, a komunikat o "męczeństwie" został natychmiast odebrany jako wezwanie do "powstania w walce przeciwko prześladowcom". Religijne uniesienie w studiu kontrastowało z brutalnymi faktami – Ali Chamenei zginął w swoim biurze w samym sercu Teheranu, które zostało zrównane z ziemią.

CZYTAJ TAKŻE: Trump grzmi o "miękkiej" Europie i niszczycielskich wiatrakach. Nagle wskazał na Polskę

Maryam Azarchehr nie mogła powstrzymać emocji. "Opłakują go sieroty"

Emocje udzieliły się nie tylko w rodzimych kanałach, ale i w anglojęzycznej stacji PressTV. Znana prezenterka, Maryam Azarchehr, również nie potrafiła zachować zawodowego dystansu i płakała podczas przekazywania wiadomości światu.

Dziś opłakującymi go będą sieroty na całym świecie, tak jak sieroty opłakiwały kiedyś imama Alego, niech pokój będzie z nim. Dziś świętować będą diabły tego świata — i wszyscy, którym udało im się wyprać mózgi.

Podczas gdy w studiu panowała żałoba, na ulicach Teheranu władza demonstrowała siłę. Mieszkańcy stolicy donoszą o gęstej atmosferze strachu. "Wiele osób jest na ulicach na motocyklach, pokazując swoją broń" – relacjonuje jeden ze świadków. "Chcą wywołać strach" – dodaje inny mieszkaniec, opisując działania służb bezpieczeństwa, które starają się stłumić w zarodku jakiekolwiek objawy radości lub buntu.

Ali Chamenei, 2017 Ali Chamenei, 2017 / Fot. Wiki Commons

Operacja "Epic Fury". Szkoła w gruzach i śmierć dzieci

Operacja militarna o kryptonimie Epic Fury (nadana przez Pentagon) miała być, według zapewnień polityków, chirurgicznym cięciem. Rzeczywistość wojny okazała się jednak przerażająca. Choć Donald Trump i Benjamin Netanjahu mówili o precyzyjnej eliminacji zagrożeń, irańskie media donoszą o tragedii w południowym Iranie. W wyniku nalotu na szkołę podstawową dla dziewcząt zginęło co najmniej 85 dzieci.

Te doniesienia kładą się cieniem na triumfalnych komunikatach o sukcesie militarnym. Do sprawy odniósł się rzecznik Centralnego Dowództwa USA, kapitan Tim Hawkins.

Traktujemy te doniesienia poważnie i sprawdzamy je. Ochrona ludności cywilnej ma najwyższe znaczenie i będziemy nadal podejmować wszelkie dostępne środki ostrożności, aby zminimalizować ryzyko niezamierzonej szkody. W przeciwieństwie do Iranu, nigdy nie celowaliśmy — i nigdy nie będziemy celować — w cywilów.

Donald Trump: "Przejmijcie swój rząd"

Tymczasem Donald Trump nie pozostawia złudzeń co do celów operacji. Prezydent USA podkreślił technologiczną dominację sojuszu i wezwał Irańczyków do obalenia reżimu. Jego retoryka jest bezkompromisowa – zapowiedział totalne zniszczenie potencjału militarnego przeciwnika.

Zniszczymy ich rakiety i zrównamy ich przemysł rakietowy z ziemią. Zostanie on całkowicie, znowu, unicestwiony.

Trump zwrócił się też bezpośrednio do żołnierzy i obywateli Iranu, stawiając ultimatum.

Złóżcie broń. Będziecie traktowani sprawiedliwie z całkowitą immunitetem, albo czeka was pewna śmierć. Kiedy skończymy, przejmijcie swój rząd. Będzie wasz do wzięcia. To będzie prawdopodobnie wasza jedyna szansa na pokolenia.

Region w ogniu. Iran odpowiada, Europa ostrzega

Śmierć Chameneiniego nie zakończyła wymiany ognia. Iran odpowiedział zmasowanym atakiem, wystrzeliwując rakiety i drony w kierunku Izraela oraz baz amerykańskich w Arabii Saudyjskiej, ZEA, Katarze, Bahrajnie i Kuwejcie. W obronę przestrzeni powietrznej włączyła się Jordania, której siły zestrzeliły 49 dronów i rakiet balistycznych nad swoim terytorium.

W Teheranie władzę przejął tymczasowy triumwirat z prezydentem Masudem Pezeszkianem na czele. Sytuacja jest jednak krytyczna. Eksperci obawiają się, że rzeczywistą kontrolę przejmie teraz radykalny Korpus Strażników Rewolucji (IRGC). Jest to o tyle niebezpieczne, że od lutego 2026 roku Unia Europejska oficjalnie uznaje tę formację za organizację terrorystyczną. Przewodniczący parlamentu Mohammed Bager Kalibaf ostrzegł krótko:

Donald Trump i Benjamin Netanjahu przekroczyli czerwoną linię i zapłacą za to.

Książę Lubomirski pokazał dzieci. Pochwalił syna: "Został niedawno RYCERZEM"
Źródło: instagram.com/princeslubomirskifoundation
Reklama
Reklama