Warszawskie Muzeum POLIN zapłonęło. Podczas gdy branża postawiła na bezpieczną czerń, Monika Olejnik wyłożyła karty na stół. Dziennikarka udowodniła, że w polskim show-biznesie wciąż rozdaje karty, a jej czerwona kreacja to modowy nokaut dla zachowawczej konkurencji.
Monika Olejnik w "full czerwieni". Ta kreacja to modowa perełka
Monika Olejnik na gali w Muzeum POLIN pojawiła się w stylizacji, która krzyczała: "patrzcie na mnie". Długa, dopasowana suknia w odcieniu krwistej czerwieni opinała sylwetkę, ale to rękawy robiły całą robotę.
Ozdobione błyszczącą tkaniną falbany wirowały przy każdym ruchu, tworząc spektakularny efekt. Gwiazda nie była sama – u boku wiernego partnera wyglądała jak milion dolarów.
Look dopełniły długie, wiszące kolczyki i charakterystyczny, mocny makijaż z czerwoną szminką w roli głównej. Monika Olejnik pewnym krokiem wkroczyła na dywan, nie dając fotoreporterom chwili wytchnienia.
Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Nuda czy klasyka? Torbicka i Dowbor w cieniu Olejnik
Reszta gości wypadła przy niej wyjątkowo blado. Gospodynią wieczoru była Grażyna Torbicka, która postawiła na absolutną klasykę. Jej czarny, dopasowany garnitur był poprawny, ale w starciu z szaleństwem Olejnik – po prostu bezpieczny.
Z kolei Katarzyna Dowbor próbowała przełamać schemat błękitnym garniturem o kroju oversize. Wyglądała elegancko, ale to czerwona sukienka Moniki Olejnik była tematem numer jeden w kuluarach. Nagroda Mariusza Waltera zeszła na drugi plan w obliczu tej modowej bitwy.
Na zdj.: Katarzyna Dowbor, Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Recykling na salonach. Dobrosz-Oracz nie wstydzi się nosić tego samego
Na odważny ruch zdecydowała się Justyna Dobrosz-Oracz. Dziennikarka weszła w tę samą błyszczącą kreację z wycięciami, w której paradowała kilka dni wcześniej na ramówce TVP.
To rzadki widok na ściankach, gdzie stylizacje żyją zazwyczaj jeden wieczór. Dobrosz-Oracz udowodniła, że moda ekologiczna może iść w parze z błyskiem.
AKPA
Odwaga, której brakuje młodszym. Olejnik zawstydziła koleżanki
Gala zorganizowana przez Fundację im. Bożeny i Mariusza Walterów zgromadziła śmietankę towarzyską, w tym Joannę Przetakiewicz czy Joannę Kryńską. Jednak to Monika Olejnik pokazała, co to znaczy mieć styl i charyzmę.
Jej czerwona stylizacja to dowód na to, że wiek to tylko liczba, a modowa odwaga to towar deficytowy w polskim show-biznesie. Czy młodsze koleżanki wyciągną z tego lekcję?