To syn Steczkowskiej zafundował ukochanej nowy biust. Kwota na paragonie zwala z nóg!

To syn Steczkowskiej zafundował ukochanej nowy biust. Kwota na paragonie zwala z nóg!

To syn Steczkowskiej zafundował ukochanej nowy biust. Kwota na paragonie zwala z nóg!

AKPA

Leon Myszkowski, syn Justyny Steczkowskiej, nie oszczędza na miłości. Jego narzeczona, Ksenia Ngo, właśnie pochwaliła się efektami operacji plastycznej i ze szczegółami wyliczyła, ile kosztował prezent od "najlepszego mężczyzny na świecie". Kwota robi wrażenie, a reakcja Leona na nowe kształty partnerki jest bezbłędna. Czy tak kosztowny prezent to już przesada, czy dowód na gest godny prawdziwego króla życia?

Reklama

Nowe "dziewczyny" Kseni Ngo. Narzeczona Leona Myszkowskiego przeszła operację

Leon Myszkowski miksuje własną ścieżkę kariery jako DJ i manager sławnej mamy, a prywatnie od ponad czterech lat tworzy zgrany duet z Ksenią Ngo. Zakochani nie zamierzają ukrywać niczego przed fanami – zwłaszcza jeśli chodzi o poprawianie natury. Influencerka z Białorusi, która zaskarbiła sobie sympatię przyszłej teściowej, postanowiła pożegnać stare "bimbołki" na rzecz nowych, imponujących "bimbałów". Wybór padł na konkretnego specjalistę, do którego od razu poczuła zaufanie.

Postanowiłam, że moje dotychczasowe "bimbołki" trzeba zmienić na porządne, fajne "bimbały". Umówiłam się na kilka konsultacji, ale do jednego chirurga poczułam takie zaufanie, że już nie miałam potrzeby szukać kogokolwiek dalej. Wybraliśmy na konsultacji 375 ml, to było w sam punkt. To tak pięknie wygląda, po prostu wow. Operacja trwała około godziny.

Zabieg przebiegł bez komplikacji, a rekonwalescencja po operacji biustu pozwoliła influencerce na powrót do codziennych aktywności w ekspresowym tempie. Już po tygodniu Ksenia Ngo mogła cieszyć się nowym wyglądem, choć na pełne ujawnienie kosztów kazała fanom czekać aż cztery miesiące.

zbliżenie na twarze leona myszkowskiego i kseni ngo instagram.com/kseniyango

CZYTAJ TAKŻE: Syn Steczkowskiej potrzebuje miesięcznie 15 tysięcy, aby godnie żyć: "To już są różne wymagania"

Tyle Leon Myszkowski zapłacił za piersi ukochanej. Wyliczyła mu każdą złotówkę

Kwestia finansowa w przypadku operacji plastycznych gwiazd zawsze budzi największe emocje. Ile kosztuje powiększenie biustu u narzeczonej celebryty? Influencerka rozbiła bank i wyliczyła narzeczonemu każdą złotówkę – od morfologii po anestezjologa. Okazuje się, że ostateczna cena wzrosła o 2000 zł tuż przed zabiegiem, wyłącznie z powodu decyzji o większych implantach – z planowanych 350 ml na 375 ml.

Konsultacja - 400 złotych. Na niej wybrałam implanty 350 mililitrów i wtedy operacja miała kosztować 18 tysięcy 600 złotych. Ale przed zabiegiem udałam się jeszcze raz i zdecydowałam się na 375 mililitrów. Wtedy cena wyniosła 20 tysięcy 600 złotych. Dodatkowo badania krwi - 240 złotych, usg piersi - 350 złotych, konsultacje z anestezjologiem - 250 złotych.

Gdy zsumujemy wszystkie wydatki, całkowity koszt prezentu wyniósł dokładnie 21 840 złotych. Dla przeciętnego Kowalskiego to fortuna, ale gest Leona Myszkowskiego został doceniony przez ukochaną w najbardziej uroczy sposób.

Podsumowując, ja zapłaciłam... 0 złotych. Bo to był prezent od najlepszego mężczyzny na świecie. A dla niego ta cena wyniosła 21 tysięcy 840 złotych.

zbliżenie na twarze leona myszkowskiego i jego narzeczonej instagram.com/leon_myszkovsky

"Mój bimbałkoland". Syn Steczkowskiej nie posiada się z zachwytu

Choć operacja plastyczna piersi była marzeniem Kseni, to syn Justyny Steczkowskiej wydaje się być największym beneficjentem tej zmiany. Jako manager swojej mamy nie może liczyć na taryfę ulgową w pracy, ale w życiu prywatnym 25-latek zdecydowanie nie narzeka na brak wrażeń. Potencjalna synowa "Jusi" ze śmiechem opowiada o tym, jak zmieniła się ich dynamika w związku tuż po powrocie z kliniki.

W ten sam dzień Leon zabrał mnie do domu. Sama rekonwalescencja zajęła może tydzień. Ja jestem bardzo zadowolona z operacji, a Leon jest po prostu zachwycony. Skutek uboczny jest taki, że on cały czas się do mnie klei, cały czas chce ich dotykać albo coś z nimi zrobić.

Myszkowski nie pozostał dłużny i w mediach społecznościowych skwitował metamorfozę ukochanej krótkim, ale wymownym:

Mój bimbałkoland.

Wygląda na to, że inwestycja w powiększenie biustu okazała się strzałem w dziesiątkę dla obu stron. Para, która myśli o wspólnej przyszłości, z pewnością nie będzie narzekać na nudę. Jak podsumowała sama Ksenia:

Powiedzmy, że prezent zapamiętamy oboje na długo.

Cóż, przy takim budżecie wspomnienia (i efekty) z pewnością będą trwałe. Myślicie, że Jusia jest dumna z hojności syna?

Zaręczyny Leona Myszkowskiego to dopiero początek. Steczkowska ujawnia, co tak naprawdę myśli o synowej.
Źródło: instagram.com/leon_myszkovsky/
Reklama
Reklama