Podczas gdy większość Polaków marzy o choćby jednym promieniu słońca, Anna Wendzikowska urządza sobie sesję bez stanika na pełnym morzu. To nie jest zwykły urlop – to manifestacja luksusu, na którą stać tylko nielicznych. Dziennikarka kolejny raz udowadnia, że życie na walizkach może być bardzo wygodne.
120 państw to za mało? Wendzikowska odhacza kolejne rajskie porty
Nie ma żartów, gdy w grę wchodzi "odhaczanie" kolejnych punktów na mapie. Anna Wendzikowska idzie na rekord – na jej liście jest już imponujące 120 państw. Tym razem jednak, zamiast plecaka i survivalu, wybrała ociekający bogactwem luksusowy wycieczkowiec.
Między sączeniem drinków a pracą influencerki, gwiazda zdążyła w ekspresowym tempie zaliczyć Dominikanę, Portoryko oraz rajskie Coco Cay i Nassau na Bahamach. Wygląda na to, że podróże gwiazd weszły na nowy poziom, gdzie zwiedzanie odbywa się w przerwach między wizytą w spa a obiadem serwowanym przez kelnera.
instagram.com/aniawendzikowska
Kołdra zamiast stanika. Anna Wendzikowska i jej "piękne nic" na balkonie
Jednak to nie widoki lądu rozgrzały Instagram do czerwoności. Celebrytka postanowiła zrzucić górę od kostiumu i zapozowała na prywatnym balkonie, mając na sobie jedynie białą pościel i bezkresny horyzont. W tej intymnej scenerii Anna Wendzikowska topless filozofuje na temat odpoczynku, wprawiając obserwatorów w osłupienie.
Co najbardziej lubię robić na statku? Nic...
instagram.com/aniawendzikowska
Ale jakie to jest piękne nic... Nic mnie tak nie odpręża jak siedzenie na balkonie, patrzenie na horyzont i słuchanie szumu wody.
instagram.com/aniawendzikowska
Trzeba przyznać, że takie "nicnierobienie" na środku oceanu słono kosztuje. Ale widok Anny owiniętej w kołdrę na tle błękitu zapiera dech w piersiach.