Ewa Minge w aktach Epsteina. Projektantka przerywa milczenie i mówi o "wytypowaniu"

Ewa Minge w aktach Epsteina. Projektantka przerywa milczenie i mówi o "wytypowaniu"

Ewa Minge w aktach Epsteina. Projektantka przerywa milczenie i mówi o "wytypowaniu"

instagram.com/eva_minge; Creative Commons [Wikipedia, State of Florida; United States District Court]

Blichtr, flesze i czerwone dywany to tylko fasada. Pod spodem czai się mrok, który właśnie wypływa na powierzchnię wraz z kolejnymi stronami akt Jeffreya Epsteina. W dokumentach "finansisty z piekła rodem" niespodziewanie pojawiło się nazwisko Ewy Minge. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej — polskie wątki w tej mrocznej układance mnożą się w zastraszającym tempie, a skala afery poraża.

Reklama

Jak Ewa Minge trafiła do dokumentów? 3 miliony stron i "prawa ręka" bestii

Aby zrozumieć ten mechanizm, trzeba spojrzeć na zaplecze imperium zła Jeffrey'a Epsteina. Kluczową postacią jest tu Lesley Groff – osobista asystentka i "prawa ręka" miliardera, która zarządzała jego każdą minutą. To właśnie w jej służbowym mailu z 10 września 2010 roku znalazło się nazwisko polskiej gwiazdy.

Lesley Groff przesłała szefowi suchy harmonogram prestiżowych wydarzeń w Nowym Jorku, na którym widniał pokaz kolekcji Ewy Minge.

Nie była to więc prywatna korespondencja towarzyska, a logistyka na najwyższym, światowym poziomie.

Ewa Minge w czarnym stroju kąpielowym i czarnych leginsach na plaży AKPA

Ewa Minge reaguje błyskawicznie. To dowód na sukces?

Ewa Minge nie zamierzała chować głowy w piasek. Projektantka natychmiast ucięła spekulacje, tłumacząc, że jej obecność w kalendarzu amerykańskiego finansisty to paradoksalnie dowód na potęgę jej marki w tamtym czasie. O jej sukcesach pisały wówczas takie giganty jak "New York Times" czy "Washington Post".

To, że zostaliśmy wytypowani, świadczy, że nasza marka jest marką, która na świecie jest uznawana, że moje pokazy są dużym wydarzeniem. Pana Epsteina nigdy osobiście nie poznałam, ani też nie bywał na moich pokazach, imprezach, ani ja nie bywałam na jego. [...] Dlaczego mój pokaz znalazł się na tej liście? Bo o moich paryskich pokazach pisały bardzo mocno media amerykańskie.

- wyznała Minge w rozmowie z Fakt.pl.

Ewa Minge to niejedyna Polka w tej mrocznej kartotece. W mailach przewija się nazwisko Anny Jagodzińskiej – absolutnej ikony wybiegów, muzy domów mody Versace i Valentino. Dla top modelki o nieskazitelnym wizerunku to wstrząs. Jagodzińska wydała ostre oświadczenie, odcinając się od jakichkolwiek relacji z przestępcą. Na liście znalazła się też Joanna Krupa.

"Taniec z Gwiazdami": Ewa Minge w ryzykownej kiecce. Mało brakowało, a odsłoniłaby zbyt wiele
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama