Dominika Serowska przeżyła dramat podczas cesarki. Na sali działy się dantejskie sceny

Dominika Serowska przeżyła dramat podczas cesarki. Na sali działy się dantejskie sceny

Dominika Serowska przeżyła dramat podczas cesarki. Na sali działy się dantejskie sceny

instagram.com/_de_bonbon_

Dominika Serowska i Marcin Hakiel w końcu mogą odetchnąć z ulgą, tuląc w ramionach syna Romeo. Mało kto jednak wiedział, że ich droga do szczęścia o mało nie zakończyła się tragedią. Zamiast wymarzonego porodu, była nagła operacja i dramatyczna walka z własnym organizmem. To, co wydarzyło się na sali operacyjnej, do dziś budzi dreszcze.

Reklama

Dominika Serowska przeżyła dramat podczas porodu. Nagła zmiana planów w ostatniej chwili

Wszystko było zaplanowane w najdrobniejszych szczegółach. Dominika Serowska chciała rodzić siłami natury. Niestety, los bywa przewrotny. W trzecim trymestrze pojawiła się groźna infekcja, która zrujnowała te plany. Lekarze nie mieli wątpliwości – konieczne jest natychmiastowe cesarskie cięcie.

Dla ukochanej tancerza był to cios. To miała być pierwsza operacja w jej życiu. Stres był paraliżujący. Zwłaszcza że szpitalne mury nie kojarzyły jej się dobrze.

Zaledwie kilka miesięcy wcześniej trafiła w to samo miejsce z bolesną kolką nerkową. Seria niefortunnych zdarzeń zdawała się nie mieć końca, a najgorsze miało dopiero nadejść.

Byłam bardzo zadowolona z opieki w szpitalu. Byłam w tym samym szpitalu kilka miesięcy wcześniej, z kolką nerkową w ciąży. Chciałam rodzić naturalnie, ale miałam infekcję w trzecim trymestrze, więc nie mogłam, więc zdecydowano o cesarce. Zabieg cesarki to była moja pierwsza operacja w życiu, więc bardzo się stresowałam.

- zdradziła druga połówka Marcina Hakiela w rozmowie z portalem Plotek.pl.

Dominika Serowska w białej koszulce obok Marcina Hakiela, który trzyma wózek AKPA

Dramatyczne komplikacje na sali operacyjnej. "Nie wiedziałam, gdzie jestem"

Prawdziwy koszmar zaczął się jednak na stole operacyjnym. Znieczulenie zadziałało, ale organizm odmówił posłuszeństwa. Dominika Serowska poród wspomina jako chaos. Doszło do krwotoku. Celebrytka straciła dużo krwi. Ciśnienie gwałtownie spadło.

Lekarze walczyli o ustabilizowanie sytuacji. Podali oksytocynę na obkurczenie macicy. Wtedy nastąpił kolejny kryzys. Dominika Serowska zaczęła się dusić. Każdy oddech był walką.

Te komplikacje przy porodzie sprawiły, że moment, w którym Romeo Hakiel pojawił się na świecie, był traumatycznym przeżyciem.

Podczas operacji straciłam dużo krwi, bardzo spadło mi ciśnienie i przez to, że miałam podaną oksytocynę na obkurczenie macicy, to ciężko mi się po niej oddychało, więc miałam taki dziwny zjazd.

- opowiadała Serowska "Plotkowi".

Gdy najgorsze minęło, a młodą mamę przewieziono na salę poporodową, dramat trwał nadal. Zamiast fali radości, pojawiła się pustka i totalna dezorientacja. Zobaczyła, jak Marcin Hakiel trzyma syna, ale jej umysł był w innym miejscu. Kompletne odcięcie. Nie wiedziała, gdzie jest, ani co się właściwie stało. Tak wyglądały pierwsze chwile ich nowego życia.

Gdy przyjechałam na salę poporodową i zobaczyłam Marcina z młodym, to w ogóle nie wiedziałam, gdzie jestem i co się dzieje.

Polska influencerka pokazała film z porodu syna. Wszystko widać jak na dłoni [dużo zdjęć].
Źródło: instagram.com/andziaks
Reklama
Reklama